Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
znajomijoe.pl blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl darmowe forum val.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl forumforum.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
Letters, hearts, love

Autor

Coś o nas:
Narcystyczna Narcyza i... Kapitan Black, do usług.
Powiedz coś o mnie, Kapitanie.
Mała, niesforna dziewczynka, którą kocham ponad życie, bo karmi mnie, kocha mnie i nie opuszcza. Teraz ty powiedz coś o mnie.
Złośliwy mizantrop, który nie ma ciała, ale za to wielki wpływ na moją osobowość. Chyba zagnieździł się pod kością czołową.
Bez wątpliwości.
Ale i tak go kocham, bo to mój futrzak.

Narcyzę znajdziesz na:
youtube
photoblogu
twitterze
myspace
lastfm

Kapitana znajdziesz w:
mózgu Narcyzy. koniec linków.


2010 III II I 2009 XII XI X IX VIII VII VI V IV III II I 2008 XII XI X IX VIII VII VI V IV

"FOCUS!" "KURWA"

Czas wracać do szkoły.
Nie bądź taka oczywista, Narcy.
A ty nie bądź taki upierdliwy, Kapitanie :3

Na moim profilu na naszej-klasie pojawiło się zdjęcie z serii: Poranek Usera.
Kit z tym, że zrobiłaś tylko jedno zdjęcie z tej serii xD
Milcz.
Kurwa, przez ciebie straciłam wątek.

Tytuł notki dedykuję Komuś. Nie powiem, komu. :3

Kapitanie, powiedz coś na zakończenie.
Miałem milczeć.
...ty i twój debilizm...

Coś bardziej inteligentnego wymyślę kiedy indziej. Za trzy miesiące, kiedy wrócę z koncertu Hollywood Undead.
Miłego pierwszego września.

Idziemy na pociąg?
Po co?
Żebym mógł krzyknąć: ZOBACZ, TRAMWAJ!!!

EDIT: Na rozpoczęcie idę w moich pięknych, cudownych, pomarańczowych glanach. Możecie je zobaczyć na moim profilu na nk lub dA :3

Narcyza 31st August 2009, Monday [komentarzy 0] komentuj

Infra-Red

Naprawdę kocham podróże autobusem linii numer 81.
Dzisiaj oto, w jednym autobusie, miałam dwie przygody.

Pierwsza z nich rozegrała się prawie zaraz po wejściu do autobusu i zajęciu miejsca przy oknie. Spławiłam kanara! Jak? Otóż, spojrzałam na niego rozbieganymi oczkami spod grzywki i zapytałam nabożnym głosem: Czy sądzi pan, że cierpienie na świecie kiedyś się skończy? Chwilę na mnie patrzył, potem odszedł, a ja udawałam, że bardzo zainteresowałam się amuletem wiszącym u mej szyi.

Druga przygoda miała miejsce na tak zwanej "Alei Osiedli", czyli dobrych 7 kilometrach samych osiedli.
Słońce świeciło na delikatnie pomarańczowy kolor, oświetlając twarze przechodniów i pasażerów autobusu, w tym moją.
Chłopak siedzący naprzeciw mnie uśmiechnął się prześlicznie i powiedział: Jesteś piękna. Spojrzał niżej, na buty i dodał: Twoje buty też. Nie miałam innego wyjścia, jak tylko uśmiechnąć się szeroko i podziękować.

Narcyza 24th August 2009, Monday [komentarzy 4] komentuj

bez tytułu

Jesteś moją kokainą... ♬

Narcyza 20th August 2009, Thursday [komentarzy 0] komentuj

Overture

Buchnął mi w twarz gorącym dymem z papierosów.
Uśmiechnięłam się głupkowato, czując krew w ustach.
Po chwili objął i położył na łóżku.

Ręką sięgnęłam po butelkę Desperados i upiłam łyk.
Ściągnął ubranie. Jego ruchy były tak niemiłosiernie powolne... A ja tak bardzo chciałam szybko.
Zaszczypało. Uśmiechnęłam się ponownie. Byłam już pijana w sztok, a mimo to, wszystko bardzo dobrze zapamiętałam.
Wyglądał jakby miał zrezygnować. Ale nie zrezygnował. Z moimi ubraniami poszło mu szybciej.

Pusta butelka po piwie potoczyła się w kierunku niewielkiej szafki na ubrania. Znowu się uśmiechnęłam; to było takie zabawne. I tak fajnie wirowało.
A potem to zrobił. Szybko. Nie cackał się ze mną. Wziął mnie od tyłu, tak jak zawsze pragnęłam.

Usłyszałam Tupaca. Ktoś na dole puścił głośno muzykę. My Closest Roaddogz. Nie cierpię tego kawałka.
Zniknął szybko. Ulotnił się "po angielsku", kiedy spałam cała oblepiona jego stygnącą spermą.
Po chwili wszystko ucichło. Goście rozeszli się po domach i po knajpach, postanawiając dokończyć imprezę gdzie indziej. Wasza strata.



Chyba tego nie chciałam.
Czego znowu nie chciałaś?
Mówić jej tego wszystkiego.
Ale powiedziałaś. Kiedyś byś się zamknęła i przepraszała ją.
Wcale nie.
Wcale tak. Znam cię.
Już sama nie wiem, czy żałuję.
Ja tym bardziej nie wiem.
Pomóż mi...
Sama sobie musisz pomóc. Słuchanie soundtracku z "Requiem dla snu" nie bardzo ci pomoże.
Czuje się jak ćpunka.
Syndrom filmu.


Narcyza 16th August 2009, Sunday [komentarzy 2] komentuj

Listening

Trochę smutne te wakacje, co, Kapitanie?
Niestety.
Wiedziałeś, że ona znowu to zrobi?
Nie dbałem o to.
Dlaczego?
Bo nie było takiej potrzeby.
Dlaczego?
Bo ona i tak by to zrobiła.
A dlaczego mi nie powiedziałeś?
Wiedziałaś, że to zrobi. Więc nie miej do mnie pretensji. Jestem tylko głosem w twojej głowie.
Współpracuj ze mną...
Dziewczyno, ja ci tylko daję znaki. To ty ich nie zauważasz.
W takim razie... Dlaczego ona to zrobiła?
Nie domyślasz się? Sumienie ją ugryzło.
A ja myślę, że nie tylko to.
W porządku. To twoja głowa, ty ją sobie zaśmiecasz.
Dlaczego nie przeprosiła mnie wcześniej?
Bo nie była gotowa.
A na śmierć była?
Nie mnie dane jest to wiedzieć.
Nie chciałam, żeby to się tak skończyło...
Ale się skończyło. Przykro.
Na pewno nie tobie.
Nie mam uczuć.
Zauważyłam.
No...
Myślisz, że dałoby się to naprawić?
Nie. Nie próbuj. Ona też tego nie chce.
Też? Więc myślisz, że ja nie chcę?
Nie myślę. Ja to wiem.

Narcyza 5th August 2009, Wednesday [komentarzy 3] komentuj


Szablon wykonała Effy, pobrano z szablony.blogowicz.info
Wspierane przez: Blog & dodatki na bloga.
Grafika: Weheartit