that place, that I love and I hate
"Boję się każdego kolejnego dnia. Myślę o tym tak często, jak to tylko możliwe. Pomyślałam o tym nawet teraz, podczas kąpieli. Oblewałam moje schłodniałe ciało ciepłą wodą i myślałam, że się boję. Teraz leżę w łóżku, chłodnym i nieprzyjemnym, zupełnie sama. Jest cicho i spokojnie. Chmury na niebie przemykają powoli, zmieniając kształty i nasycenie barw.
Nie umiem się nie bać, chociaż wiem, że to irracjonalny lęk... Być może to leki zmieniły mój tok myślenia. Zmieniły mnie jako osobę i osobowość. A może leki uwolniły mnie od odwagi? Tak, wiem, jak absurdalnie to brzmi.
Nie umiem się nie bać, chociaż wiem, że to irracjonalny lęk... Być może to leki zmieniły mój tok myślenia. Zmieniły mnie jako osobę i osobowość. A może leki uwolniły mnie od odwagi? Tak, wiem, jak absurdalnie to brzmi.
To było wczoraj. Do dzisiaj zmieniła się tyko moja fryzura, ubranie i położenie. Bać się - boję się nadal.
Narcyza 25th July 2009, Saturday [komentarzy 2] komentuj
Lady of the flowers
Herbata zgorzkniała. Nierozpuszczony cukier opadł na dno. Znaczy, że substancja jest już nasycona. Nie będę już tego pić. Tylko tak mówi. Zaraz kubek będzie pusty, a ona będzie się dziwić, że JUŻJESTPUSTY?!?!Kwestia przyzwyczajenia.
To zaskakujące, że w dzieciństwie każda dziewczynka (a przynajmniej ja) myśli o tym, że jej tatuś jest bohaterem. Nigdy więcej tak nie pomyślę. Teraz częściej myślę, że wolałabym, gdyby go nie było. Potem myślę o mojej mamie. I błagam Boga, żeby ojciec wracał z pracy dopiero po 20. I Bóg wie, jak go nienawidzę. Grzeszę, wiem. Grzeszę jak cholera.
Teraz boli go ręka. A ja w duchu się cieszę. Jestem chora, wiem. I tak sobie myślę: "A masz za swoje".
Jestem chora. Jestem zimna i nieczuła w stosunku do ojca. Jestem potworem.
Znienawidź mnie. Zniszcz mnie.
Narcyza 15th July 2009, Wednesday [komentarzy 1] komentuj
if I could take all your pain away
I ucichło całe zamieszanie związane z Michaelem Jacksonem. Po raz kolejny stwierdzam, że ludzie to hipokryci. Wszyscy. Nawet ja.Dopadł mnie jesienny brak weny. Jeszcze nie ma jesieni. A, no tak. No to: Dopadł mnie letni brak weny. Nie mogę wymyślić ciągu dalszego dla mojego opowiadania. Do tysiąca opowiadań. Dlaczego? Dlaczego? Dlaczego?!
Poznałam kogoś. Jest lepszy niż pan P. Jest lepszy niż pan P. i pan D. razem wzięci. Ale chyba nie lepszy niż pan F. Nie, chyba nie.
I nie dopuść, żeby przeczytał te wypociny. Nie dopuszczę.
Narcyza 6th July 2009, Monday [komentarzy 0] komentuj
Ulewa
Patrzę za okno i widzę krople deszczu. Ciemne, szare i smutne. Nieważne, że za oknem świeci słońce i jest gorąco. Dla mnie zawsze pada deszcz.Do dzisiaj nie potrafię tego zrozumieć - dlaczego ludzie nam najbliżsi wykręcają nam najlepsze, a zarazem najboleśniejsze numery. I czy byś może chociaż tego nienawidzę, angażuję się w przyjaźń jak cholera i jeszcze trochę?
Narcyza 2nd July 2009, Thursday [komentarzy 2] komentuj
Szablon wykonała Effy, pobrano z szablony.blogowicz.info
Wspierane przez: Blog & dodatki na bloga.
Grafika: Weheartit
