Żałuj, że cię tutaj ze mną nie ma.
Jestem z nim, chociaż nie jesteśmy parą.Kocham go, chociaż wcale tego nie czuję ani nie mówię.
Będzie mi go brakowało.
Remik przyszedł dzisiaj do szkoły pijany. Powiedział nam, że wypił 5 dużych szklanek mieszanki wódki i coli.
Daniel wypił 2, więc był lekko wcięty, ale kontaktował i zachowywał się całkiem normalnie. Zanim oboje wylądowali u Szanownej Pani Pedagog, zabrałam Danielowi paczkę papierosów, żeby nie miał jeszcze większych kłopotów.
A potem sama je spaliłam, w drodze do Kościoła. Zapaliłam pierwszy raz od dwóch lat. Jeden papieros za każdy dzień dwuletniego niepalenia.
Przeprowadzałam dzisiaj wywiad z dwoma studentami AWF-u. Druga wersja nagrania wyglądała następująco:
Ja: To niech panowie się przedstawią, tak dla formalności.
Student 1.: Donald Tusk, premier.
(Tutaj Ines zdążyła wyłączyć kamerę.)
Student 2.: Lech Kaczyński, prezydent.
Ja: LOOOOOL.
Nie palcie, bo będziecie mieć w mordzie jak w trampku.
Narcyza 26th March 2009, Thursday [komentarzy 0] komentuj
Być jak płynąca rzeka
Siedząc teraz w tym niewielkim pomieszczeniu, oświetlonym jedynie jasnym blaskiem monitora komputera, przypominam sobie, że dojrzałam.Dojrzałam do tego, aby powiedzieć: Lekarze się mylili. Nie jestem chora.
W istocie, wiem, że moja choroba jest tylko we mnie i tylko ja mam siłę, żeby ją pokonać. Dojrzałam już do tego, by powiedzieć sobie: Nie jesteś wcale chora. Możesz odstawić leki, bo one wcale ci nie pomogą, a przecież nie chcesz szukać 5. kąta kwadratu.
Zawsze, kiedy czytam książki Paulo Coelho, pojawia się we mnie uczucie, które wypełnia mnie po brzegi, niczym szklankę. Nagle wiem, jak powinnam żyć, ale po ostatniej stronie tekstu moje postanowienia i refleksje gdzieś giną.
Przeraża mnie to, że nawet ja nie potrafię znaleźć własnej drogi w życiu. To tak, jakbym nie potrafiła wejść na gamefaqs. Oczywiście, że nie potrafię.
Od środy nie biorę leków. Oczywiście, dla niepoznaki, z fiolek wciąż ich ubywa. Giną najczęściej w ogniu lub za oknem. Skończył się Trifalon. Za około 2 dni skończy się Coaxil, potem Rexetin, Largactil i na końcu Haloperidol.
I będę wolna od leków.
Pozostaje jednak nieodłączna kwestia żółtych papierów i to, co jest w głowie. Z tym pierwszym chyba dam sobie radę. Bo mogę je podrzeć. Z tym drugim będzie trochę walki.
Ale dam sobie radę.
Narcyza 14th March 2009, Saturday [komentarzy 3] komentuj
Szablon wykonała Effy, pobrano z szablony.blogowicz.info
Wspierane przez: Blog & dodatki na bloga.
Grafika: Weheartit
