Sell Your Soul
Nie lubię ferii.Moje egzystowanie opiera się od jednej strony www, do drugiej. Nie dziwię się, że potem mam takie dziwne sny o zbieraniu sześciolistnych koniczyn.
Już nawet nie pamiętam, kiedy ostatni raz straciłam rachubę czasu. Myślałam, że dzisiaj jest wtorek. Nadal.
Po namyśle stwierdziłam, że czytanie na głos bardzo pomaga. Zrozumiałam całą Księgę Drugą i Czwartą. Jeszcze tylko Księga Dziesiąta i Dwunasta. A potem Syzyfowe robótki na drutach.
W sumie... Co was to może obchodzić.
Narcyza 21st January 2009, Wednesday [komentarzy 1] komentuj
... z editami :D
7:15 Budzę się. No dobrze, budzi mnie mama, poszturchując dwa razy.7:18 Denerwuję się, bo nie mogę zrobić porządnego makijażu. Stwierdzam, że to pieprzę.
7:20 Pakuję książki do torby.
7:36 Jestem w samochodzie.
7:37 Jaram się, że na liczniku kilometrów mój ojciec ma 337 ^^
7:40 Widzę ludzi. o_O
7:42 Jestem w szkole.
7:45 Po wizycie w szatni idę do centrum szkolnej informacji.
7:53 Siadam przy komputerze, sprawdzam wiadomości na DeviantART.
8:00 Postanawiam wejść na stronę blogów for ju. Robię to i zaczynam pisać tę notkę.
8:12 Stwierdzam, że będę ją edytować na chacie. Dobry pomysł.
8:13 Wchodzę na pocztę. Och, mam wiadomość.
8:14 To tylko reklama :(
8:16 Bezcelowo surfuję po internecie.
8:17 O, dostałam wiadomość od MySpace. Trza zobaczyć.
8:18 Wchodzę na MS. Słyszę w uszach "The Chicken Song".
8:19 Eh, to tyko jakiś ktoś chce być moim znajomym.
8:24 Nie mam co robić.
8:25 Uderzam się w czoło. Twitter!!
8:26 Aaa, nie mogę się zalogować.
8:27 Udało się. Pomagam teraz Hunterowi wygrać.
8:28 Huuunter <33
8:30 Postanawiam to zakończyć i editnąć później.
EDIIIIIIT:
8:40-12:45 Jestem w szkole. Nic się nie dzieje ^^
12:48 Odprowadzam Ines do domu.
13:00 Czekam, aż moja mama po mnie przyjedzie.
13:01 Myślę, co będzie na obiad.
13:02 Podchodzi do mnie koleżanka i gadamy.
13:20 Mama przyjeżdża.
13:21 Zasypiam w aucie.
13:40 Budzi mnie gwałtowne szarpnięcie.
13:41 Obudziłam się ^^
13:52 Siadam do kompa.
Narcyza 13th January 2009, Tuesday [komentarzy 1] komentuj
ahihihihihi
Kupiłam sobie glany. Są piękne, cudowne, zajebiste i w ogóle kurwazajebiściewykurwionewkosmos.Jak chcecie je zobaczyć, to wejdźcie na mojego deviantarta.
<3
A tak poza tym, to nic się nie stało.
Narcyza 9th January 2009, Friday [komentarzy 1] komentuj
I wanna fuck you like an animal.
Domeczek <33Tak, wróciłam. Jest mi ciepło, przytulnie i wreszcie mogę sobie poczytać AFIslash nie bojąc się, że ktoś mi zagląda przez ramię. Heaven, chciałoby się rzec. Skończyłam w pociągu uczyć się historii. Czuję się, jakbym naprawdę kochała Polskę. Chwila, ja kocham Polskę xD
Cóż. Wczoraj zdałam sobie sprawę, że gdy jestem sama ze sobą, miota się we mnie dzika nienawiść. Idę wtedy do łazienki, staję naprzeciw lustra i szepczę: "I hate you". To niewiarygodne, jak szybko z miłości można przejść do nienawiści.
Znalazłam niedawno mój rysunek z dzieciństwa. Generalnie, używałam tylko 2 kredek - zielonej i czarnej. Na czarno namalowałam siebie, ojca i brata. Na zielono - mamę. Czytałam kiedyś analizę dziecięcych rysunków. Zazwyczaj dziecko maluje na ciemne kolory osoby, których się boi lub nie darzy ich specjalną sympatią. Czyżbym już wtedy nienawidziła siebie?
Jak to powiedział Charlie Scene: If I was you, I'd hate me too. Coś w tym musi więc być.
Narcyza 3rd January 2009, Saturday [komentarzy 1] komentuj
Teoretcznie. Edit: I praktycznie :D
Dzisiaj zdałam sobie sprawę, że są dwie strony tego świata - teoretyczna i praktyczna. Oraz, że strona teoretyczna jest bardziej fałszywa, a praktyczna boli.Wyszłam dzisiaj na dwór - od dwóch dni siedzę na dupie i nicnierobię - i teoretycznie było dużo śniegu, praktycznie wpadł na mnie jakiś gościu, nieudolnie próbujący opanować sztukę jazdy na snowboardzie. Wymamrotał: "Przepraszam", zabrał szmaty i pojechał dalej. Siedzenie na dupie jest jednak bezpieczniejsze.
Telewizor padł i nie obejrzę Pierwszej Miłości, ale to nie problem - w końcu od czego są blogi onet.peel, podające streszczenia odcinków od 810 wzwyż. A tak w ogóle, to Patryk jest gejem. I był na YouTubie.
Przez te 5 dni, kiedy jestem w Zakopanem, nic mi się nie stało. Teoretycznie. Praktycznie odmarzła mi dupa, wpadł na mnie jakiś fake-snowboardzista, musiałam spać w rękawiczkach i czapce. Ale jestem szczęśliwa - jutro wracam do domciu, cieplutkiego i w ogóle zajebistego. Mam nadzieję, że mnie nie okradli xD
Nie zrobiłam ani jednego zdjęcia. Dostałam tylko kataru i uczulenia na śnieg. Śnieg, eeeg, eeg, eg, eg, eg, eeeg.
No nic, fajnie było.
Narcyza 2nd January 2009, Friday [komentarzy 2] komentuj
Szablon wykonała Effy, pobrano z szablony.blogowicz.info
Wspierane przez: Blog & dodatki na bloga.
Grafika: Weheartit
