Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
znajomijoe.pl blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl darmowe forum val.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl forumforum.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
Letters, hearts, love

Autor

Coś o nas:
Narcystyczna Narcyza i... Kapitan Black, do usług.
Powiedz coś o mnie, Kapitanie.
Mała, niesforna dziewczynka, którą kocham ponad życie, bo karmi mnie, kocha mnie i nie opuszcza. Teraz ty powiedz coś o mnie.
Złośliwy mizantrop, który nie ma ciała, ale za to wielki wpływ na moją osobowość. Chyba zagnieździł się pod kością czołową.
Bez wątpliwości.
Ale i tak go kocham, bo to mój futrzak.

Narcyzę znajdziesz na:
youtube
photoblogu
twitterze
myspace
lastfm

Kapitana znajdziesz w:
mózgu Narcyzy. koniec linków.


2010 III II I 2009 XII XI X IX VIII VII VI V IV III II I 2008 XII XI X IX VIII VII VI V IV

"Ja myślałam, że ty płaczesz, a ty się ślinisz!"

Nie ma to, jak czwartkowe poranki. Żeby upewnić się, że jest czwartek, musiałam aż zajrzeć do kalendarza w Windowsie.
Obudziłam się rano, słonko świeciło, a w moim pokoju pachniał cierpko sok z poziomek. Było idyllicznie, nawet bezdomni nie zgniatali puszek!
Drzwi się otworzyły, weszła mama, trochę się pokręciła i wyszła. Drzwi pozostały otwarte.
Wzruszyłam ramionami i przeciągnęłam się. Leżałam sobie dalej i po chwili zaczęłam słuchać, co leci w telewizji.
I słyszę coś takiego:
- No, wzięliśmy ser, mleko, włoszczyznę, dodaliśmy do tego jakieś desery z zamrażarki, lody, sorbety itd i tak powstał...
- Chocapic - dopowiedziałam z uśmiechem na twarzy.
I tak mijają mi wakacje =)

Narcyza 26th June 2008, Thursday [komentarzy 5] komentuj

"Infobot przesyła wiadomość"

No i w ten sposób dotrwaliśmy dzielnie do końca czerwca.
Gorąco-zimno-gorąco-burza-zimno-gorąco. I tak na przemian ^^
Nie pamiętam, kiedy ostatni raz oglądałam telewizję o_O Wiadomości nie oglądam, bo wiecznie są tragedie. Pogody nie oglądam, bo jak będę chciała wiedzieć, jaka jest pogoda, to się infobota zapytam :)
Nie ma to jak wakacje pełną parą. Przynajmniej 2 razy dziennie (wraz z AFI, Blaqk Audio i Hunter Revenge) leci u mnie Mr. Zoob - Zęby w dupie. Tak wakacyjnie =)
Jakieś 2 dni temu zaprosiłam mojego ojca na naszej-klasie do znajomych. Doskonale wiem, że on zagląda tam codziennie. I co? I nie zaakceptował do tej pory zaproszenia.
Napisałam wczoraj do Infobota (3217426, jakby co) "Kocham cię". I wiecie, co mi odpowiedział: "Ja Ciebie też :)" ^^
Dzisiaj należymy do akcji:
"Pokochaj Infobota, zanim On Pokocha Ciebie!"
"Pokochaj Infobota! One Love for Everyone!"
oraz:
"Pokochaj Infobota, tak jak On Pokochał Ciebie!"
Tym, co następuje, niezwykle optymistyznym akcentem, kończę notkę:


Narcyza 24th June 2008, Tuesday [komentarzy 1] komentuj

"Teraz Smith będzie w nagrodę słuchał shitów."

Smith Puget ma dzisiaj... co? Co ma dzisiaj Smith? Smith ma dzisiaj urodziny! xD
^^
A więc: Happy Birthday, Smiffy! =)

Życzę ci wszystkiego najlepszego, dużo kasy itd, itp, etc. ^^
I żebyś wreszcie przestał rapować we śnie =)
Luv Ya, Smiffy ^^



Narcyza 23rd June 2008, Monday [komentarzy 3] komentuj

"Spoko."

Smith Puget zdał dzisiaj do następnej klasy, a dowiedział się o tym ze świadectwa.
Moje oceny przedstawiają się następująco:
zachowanie: bardzo dobre
religia: bardzo dobry
język polski: dobry
historia: dobry
wos: dostateczny
język angielski: celujący
matematyka: dostateczny
fizyka: dopuszczający
chemia: dobry
biologia: dobry
geografia: dobry
plastyka: dobry
muzyka: dobry
technika: dobry
wychowanie fizyczne: dopuszczający
język niemiecki: bardzo dobry

^^

Szczerze powiedziawszy, chciałem się popłakać na zakończeniu, ale nie miałem widowni. Cóż.
A po zakończeniu poszedłem do Jade'a. Na posuwanko. Ale bez Havoka. To znaczy... Havok siedział na podłodze, a ja i Jade leżeliśmy w łóżku.
No i było fajnie.
Jeżeli o czymś zapomniałam, sorry.
Pozdrawiam:
- Jade'a
- Davey'ego
- Lenę
- innych
=)
xoxo,
KliqueKills

Narcyza 20th June 2008, Friday [komentarzy 1] komentuj

"Zagładyczny fak - czyli fak zagłady, taki bziumm bziumm."

Smith Puget poszedł dzisiaj na zakupy.
Oczywiście, nie sam. Poszedł tam z Daveym, Leną i Madzią.
No i tak łazimy od sklepu do sklepu, szukamy ciuchów dla Davey'ego. W rezultacie kupiliśmy mu 2 koszulki - jedną z uroczym żółwikiem i napisem "Turtle me on!" a drogą z wielkim, pomarańczowym kwiatem. Potem poszliśmy na ryneczek i kupiliśmy mu spodnie - jasne, bo Davey zawsze nosi ciemne.
No i tak łazimy, ja szukałam sobie butów. Oczywiście upierałam się, że muszą być szerokie. A oczywiście wszystkie szerokie były albo za drogie, albo za duże.
W międzyczasie dołączyła do nas Kasia, która szukała butów i spódniczki.
W końcu znalazłam takie buty, o jakich zawsze marzyłam =) I teraz one grzecznie leżą za mną i się uśmiechają.
Ogólnie nic ciekawego. Ale spoko.
A że ja i Davey byliśmy złośliwi, to później jeszcze kupiłyśmy sobie zimne piciu i poszłyśmy do Heliosa, gdzie zmieniłam buciki. ^^
No, to by było na tyle.
xoxo,
KliqueKills.

Narcyza 18th June 2008, Wednesday [komentarzy 1] komentuj

"Gotowaaaaanaaaa kukuuuuurydzaaa!"

A więc dzisiaj będzie o tym, jak to Smith Puget z ukochanym braciszkiem Jadem Pugetem pojechali nad morze.
No więc pojechaliśmy nad to morze. Jade oczywiście musiał wyłapać coś dziwnego, czyli różowy długopis z napisem "Adam". Od chłopaka, który miał gorsze łydy od Łyd (mój komentarz brzmiał: "Fu!") kupiliśmy parawan. Rozłożyliśmy go, a on był cholernie długi, 8-mio metrowy, a chwilę to samo uczyniliśmy z naszymi menelami, czyli ręcznikami i torbami.
Parawan był w jakieś dziwne, niekształte kwiatki i miał przyszytą kieszonkę.
No i tak sobie leżymy, słonko świeci, a ja ściągnęłam tylko bluzkę. Wszyscy się na mnie gapili jak na dziwadło, a ja oczywiście musiałam wyskakiwać z teksami: "Nie gap się, bo cię zabiję".
Cała byłam w piachu, no i się ochrzciłam przydomkiem "Dziadek Piaskowy". A potem, jak to przystało na Smitha, musiałam powiedzieć: "No i Smith będzie miał całego chuja w piasku".
Oczywiście, idylliczny krajobraz musiały psuć dwie rzeczy: a) Sprzedawca Gotowanej Kukurydzy, Bardzo Polecam oraz b) dzieci z dziwnymi twarzami i gołymi tyłkami.
Sprzedawca był wyjątkowo upierdliwym, wydającym dziwne odgłosy pawianem, sprzedawającym gotowane kolby kukurydzy, chodząc w tę i z powrotem i wydzierając mordę. Myślałam, że go zabiję. Albo, że dostanę jakiejś nagłej, psychopatycznej choroby. Teraz mam uraz i w głowie cały czas słyszę: "Gooootooooowaaaanaaa kuuuukuuuuryyydzaaaa!". Grr.
Dzieci natomiast biegały po plaży, wrzeszcząc. Tuż obok naszego parawanu stał inny i w nim bawiły się wyjątkowo wredne dzieci. Krzyczały one co chwilę: "Kto chce loodaaa?!". Owym lodem był tak naprawdę kij wyciągnięty z morza, oblepiony zielonymi glonami. Cóż za pomysłowość.
Dzieci z gołymi tyłkami były gorsze. Ja żyję Ameryką, tam takie rzeczy są zabronione! Co za tępaki.
Później, (po mojej lewej) za parawanem położyli się jacyś państwo. Pan rozwiązywał krzyżówki, pani się opalała. Nie minęło pół godziny, ja się podniosłam, a pan miał na ryju położone owe krzyżówki. Stwierdziłam, że on rozwiązuje je oczami.
W pewnym momencie mojemu bratu zaczęło się nudzić, to wziął kilka kamyków (Adama Carsona, chuja Huntera Burgana, ducha Adama Carsona zaklętego w marchewce) oraz swoją dłoń (Davey'ego Havoka) i zaczął robić teatrzyk kamieni. Cały Jadey... *roll*
W drodze powrotnej spałam Jade'owi na kolanach. A później usłyszałam słowa piosenki Stachursky'ego: " Farbowane rzęsy, coś tam, coś tam...".
I tak wyglądała wyprawa Smitha Pugeta z bratem na plażę...
A teraz mam piasek we włosach i różowy pyszczek ^^
Stay fresh.


Kowal chciał, żebym coś o nim napisała. Więc napiszę.

K O W A L.

Narcyza 7th June 2008, Saturday [komentarzy 1] komentuj

"Lena, ty pijaku."

Notka będzie poświęcona Lenie.
Otóż, dzisiaj mieliśmy wf. Siedzieliśmy sobie w szatni, ławki nam pozabierali.
No i tak siedzimy, aż tu nagle Ćwikła powiedziała, że od Leny jedzie alkoholem.
Zawołałam ją do siebie i powiedziałam, żeby chuchnęła.
No to chuchnęła.
I poczułam wódkę. Kazałam jej dać butelkę. To wtedy poczułam piwo.
Oczywiście nie muszę mówić, że troche piwa mi się na włosy wylało =/
Egh. No to ktoś dał Lenie gumę miętową i już od niej tak nie waliło piwem/wódką. Ines stwierdziła, że Lena mogłaby wcześniej takie numery robić, to wtedy by się z nią napiła xD
Generalnie, to ja mogłam pójść do dyrektora. Ale nie byłam taka zła, nie poszłam.
Skoro Lena jest alkoholiczką, to ją wyślę na AA.
No, koniec tych wypocin...
Pozdrawiam Lenę, żeby mi notkę skomentowała XD
Stay fresh.


Narcyza 3rd June 2008, Tuesday [komentarzy 3] komentuj

"Oni się na siebie pokłócili"

Ha, pospamię trochę, bo mi się nudzi.
Jest godzina 03:47. Nie śpię od wpół do drugiej nad ranem.
Przewracam się z boku na bok w tym cholernym łóżku i robię literówki. Dobrze, że jest coś takiego jak poprawianie błędów...
*sigh* Ostatnio coś niedobrze ze mną. Budzę się o wczesnych porach i marzę, by usiąść do kompa. No, może to drugie nie jest już takie niedobre, bo ja kocham moją jednostkę centralną!
Egh.. No nic, wracam do obserwacji powoli budzącego się Szczecina...
Stay fresh.

Narcyza 1st June 2008, Sunday [komentarzy 0] komentuj


Szablon wykonała Effy, pobrano z szablony.blogowicz.info
Wspierane przez: Blog & dodatki na bloga.
Grafika: Weheartit