Zostań poetą, powiedział Leto.
Do dupy z palcami.Nienawidzę Monopoly w komórce. Przegrałam cały majątek. Zostałam bankrutem.
Ale wy nie wiecie, o co cho. =(
Zacznijmy jeszcze raz. Jestem zła, zła, zła i jeszcze raz przygnębiona. I to wcale nie chodzi o Monopoly. Już nie chodzi.
Boję się każdego nadchodzącego dnia. Boję się zasnąć, bo równie silnie boję się, że rano się nie obudzę.
Boję się rano otworzyć oczu, bo boję się, że nie zobaczę... *sigh* Absurd, wiem.
Boję się odbierać telefonów od matek moich byłych chłopaków, bo nie wiem, czy usłyszę, że chłopaki mają się świetnie czy też, że pobito ich i nie pamiętają, jak się nazywają.
To już nie jest absurd. Ale to mnie przeraża. Kontakt z osobą, która nie pamięta, jak ma na imię.
Przerażają mnie łzy, które widzę na cudzych twarzach. Przeraża mnie pytanie: "Kim ja jestem?". Przeraża mnie, kurwa jego mać, słoik marynowanych grzybków stojący na parepcie w kuchni i wydzielający podejrzaną woń za każdym razem, kiedy go szturchnę.
Absurd, wiem.
Nawet mi nie pomaga słuchanie jakże "pięknej" i "mądrej" piosenki Rh+, "Po prostu Miłość", która jeszcze 2 tygodnie temu wprawiała mnie w taki nastrój, że na zakończenie każdego zdania wstawiałam słowo: "chuj".
Przyglądam się swoim palcom i widzę napis LTISVAEF, co w przełożeniu brzmi Live Fast. Chciałoby się rzec: 'Die Young', lecz przypomina mi się ten zajebisty filmik na youtube o treści: "My spoon is too big! My spoon is too big!", "I aaam aaa baaaanaaanaa!". *sigh* Nie wiem, jaki to ma związek, lecz nie pytajcie. Piernik z wiatrakiem też niby nie mieli nic wspólnego.
No nic, zamykam pralnię...
Narcyza 29th November 2008, Saturday [komentarzy 1] komentuj
Slow down
Zacznę od prostego słowa, które na pewno wszyscy znacie, kochacie i używacie.Chuj.
Nie piszę bynajmniej po to, by uświadomić wam, jak bardzo potrzebne, lecz zarazem nadużywane jest to słowo.
To słowo, tak grubiańsko nazywające męskie genitalia, właśnie teraz idealnie oddaje stan mojej duszy.
Czuję się jak chuj. Myślę jak chuj. Mam chuja. Znaczy... Nie mam, ale mam nadzieję, że jeszcze zdąży mi wyrosnąć. No, nieważne.
Czy powyższe punkty oznaczają, że jestem chujem?
Już sama nie wiem... W każdym bądź razie czuję się chujowo.
Mimo, że dostałam 6 z wf-u... Mimo, że podrywam bardzo ładną dziewczynę... Mimo, że idzie mi bardzo dobrze na orkiestrze... Czuję się chujowo...
Myslovitz - Chciałbym umrzeć z miłości...
Narcyza 14th November 2008, Friday [komentarzy 2] komentuj
Hotel Mazurski Dworek
Walec Wyrównalec <33Za dużo ciamciania marygumy, jak sądzę. Mój brat uważnie kontempluje to, co ja teraz piszę, siedząc u niego na Internecie (uwaga, jest związek wyrazowy, który jest niepoprawny :D) [Siema xD]
Co za down -.-'
[Sam jesteś down]
Jeez, daj mi napisać. [Okay]
... Ten chomik był pluszowy.
[Wiem.]
Oczywiście, polecam bardzo portal MySpace (<33) [Niee, to gówno] ... Polecam, bo Jeffree Star [<33], Chris Crocker, Blady Kris (<33) no i Jaaa (<33 <33) mamy tam profile. No. [Lol.]
A tak poza tym, to nie napisałem, chociaż miałem, że podczas mojej 38 stopniowej gorączki wydawało mi się, że litera F jest liczbą arabską. (a nie pi razy drzwi, jak to mówił mój brat.)
Aha. Tak poza tym, to utwór Godhead pt. "Push" jest zajebista (zZzA@jJeEbB!@shCzZ@.) [ale ty nie pisz do mnie takim językiem, bo ja cię nie rozumiem stary...]
No, zły dubbing mamy.
[Bracia Puget - lecą w kulki.]
...zamykam pralnię...
[Nara ^^]
Taka ciekawostka przyrodnicza - w nawiasach kwadratowych pisał mój brat xD
Narcyza 12th November 2008, Wednesday [komentarzy 0] komentuj
Szablon wykonała Effy, pobrano z szablony.blogowicz.info
Wspierane przez: Blog & dodatki na bloga.
Grafika: Weheartit
