...
Między znaczeniami, pomrukami niezadowolenia, szeptami niezgody, nienawiścią.Co jest grane?
Czy nie jestem dostatecznie wtajemniczona?
Czy nie mam prawa interesować się, gdy jedna z moich najlepszych przyjaciółek spóźnia się na lekcje i w dodatku jest przygnębiona?
Czy nie mam prawa pytać i oczekiwać odpowiedzi?
Dlaczego tak jest, że gdy się martwię o kogoś, ten ktoś nabiera wody w usta i nie chce mi mowić?
Czy nie mam prawa oczekiwać dwustronności?
Dlaczego tak jest, że nazywając kogoś przyjacielem, niekoniecznie ta druga strona nazwie ciebie przyjacielem?
I dlaczego tak trudno jest odpowiedzieć na pytanie: "dlaczego?"?
Czy zrozumienie i tajemnice nie są dwustronne?
Według niektórych nie.
To najbardziej boli. Że pytając, oczekując odpowiedzi, siwiejąc ze zmartwienia, ktoś ci powie: "Nic się nie stało".
I ty masz z takim przeświadczeniem żyć.
Powiedz mi, czy się boisz? Czy się boisz, że będę wiedzieć za dużo?
Czy się boisz, że komuś powiem?
Czy się boisz, że jestem fałszywa?
Czy się czegokolwiek boisz?
Bo w końcu nic się nie stało. Przecież nie miało prawa się stać.
No bo po co mówić przyjacielowi?
Narcyza 26th October 2008, Sunday [komentarzy 2] komentuj
"Powiedział, że kocha deszcz, bo tylko on na niego leci."
Czytam sobie właśnie zajebistą książkę, którą wypożyczyła mi Lena (a propos, pozdrowienia z zadupia!) pt. "Souacz Park i klontfa alkajdy" autorstwa Kuby Wichra/Wichera (tak, ja wciąż nie wiem, jak to się odmienia!) i czuję się zajebiście zajebista. A właściwie kurewsko nieziemsko zajebista ^^.Tak się zastanawiam, co by tu zrobić, żeby dużo się nie narobić, ale dużo zarobić. I nie wiem.
Wkurza mnie już wszystko. Nawet ten cholerny DeviantART... Cóż.
Tego na C już nie lubię!!
Aha, jakbyście się nie kapnęli, to gdzieniegdzie tutaj zamieściłam linki. Zamieniam się powoli w Huntera, który w swoich notkach co słowo umieszcza link do czegoś. Cóż.
Myślę, że tym optymistycznym akcentem zakończę ten wpis. If ju łona bi maj frend, tejk maj penis in jor hend... xD
Narcyza 18th October 2008, Saturday [komentarzy 1] komentuj
Life sucks when your spoon is too big.
Jezus rządzi! ^^Moja szkoła to zbiór bardzo ciekawych osobistości, w tym zbiorze mieszczę się także ja xD
W tym zbiorze mieści się także Tleniony aka Picza aka Tleniony, znany szerzej jako Picza.
Kapitan Carson bardzo chcial wiedzieć, czy jego włosy są naturalnego koloru. Próbował mnie zmusić do zapytania go o to, lecz mnie to nie interesowało.
Tak to się przeciągało. W końcu Jezus chciał go o to zapytać. No i nadarzyła się okazja! Stał pod salą od chemii i coś tam robił.
No i tak stoimi z Kałórzą, Jezusem, Mną i chyba Carson. I Dżizys mówi: "Dobra, idę!". I poszedł. I zapytał xD
Do dziś jestem z niego dumna, chociaż zapomniał o kwestii: "A, to spoko". Jakby kto się interesował, to Tleniony powiedział, że nie. ^^
No... Poszliśmy na spotkanie z Małgorzatą Szejner(t) i na końcu była wyżera. O. ^^
A tak anyway, to żyję ^^
Narcyza 3rd October 2008, Friday [komentarzy 0] komentuj
Szablon wykonała Effy, pobrano z szablony.blogowicz.info
Wspierane przez: Blog & dodatki na bloga.
Grafika: Weheartit
